poniedziałek, 21 listopada 2011

Jedzenie:)



Nie zapeszając ale dziś drugi dzień niunia dostała serek Danio ( 2 łyżeczki) i jak narazie kropek na twarzy brak:) hip hip hura, mam nadzieje że to koniec skazy,oby, bo mała ma strasznie małe możliwości jedzenia. Bo prawie we wszystkim jest mleko, lub jajko:( ani porządnej wędlinki, ani sera żółtego, ani białego, ani jogurcików, ani paróweczek, pasztet też muszę robić sama bo w sklepie jest z serwatką:( Ciasteczka wszelkie odpadają nawet biszkopty:( Ale za to na warzywka uczulenia na szczęście nie ma i nie było dlatego smykol uwielbia buraczki z cukrem, marchewkę ( zjada swoją a potem wyjada z naszych talerzy, w każdej postaci: z rosołu, suróweczkę lub z groszkiem) kalafiorka, brokuły i oczywiście pomidora, tego nie odmawia nigdy:) lubi też bananka, i trzeci raz jadła dziś kotlecika, 1,5 aż wsunęła, oczywiście panierowanego w samym żółtku:)


1 komentarz:

  1. współczujemy z powodu tych wszystkich ograniczeń jedzeniowych, trzymam kciuki żeby było lepiej

    uwielbiam takie szczere, superowskie uśmiechy u dzieciaczków jak na tej drugiej fotce :))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...