czwartek, 2 stycznia 2014

Coś nowego . Mamy Kingi - czas na hobby

Dziś postanowiłam dodawać do bloga, który miał być o mojej córeczce również prace które robię w wolnym czasie kiedy mój szkrab poszedł w końcu do przedszkola i mam chwilę dla siebie. Chcę się z Wami podzielić nie tylko moim życiem związanym z dzieckiem ale także moją  pasją  którą ostatnio bardzo zaniedbałam.Trzy lata temu urodziłam córeczkę i cały swój wolny czas poświęcałam tylko Jej mając niewiele czasu na tworzenia, ale teraz moje szczęście poszło do przedszkola więc mam czas na powrót do swoich dawnych pasji. Zawsze marzyłam o tym by zostać opiekunem lub terapeutą w Ośrodku Pomocy Społecznej i prowadzić pracownie rękodzieła. Uczyłam się w tym kierunku, uczestniczyłam w kursach, byłam wolontariuszką w Środowiskowym Domu Samopomocy, ale bardzo krótko pracowałam w zawodzie.Udało mi się dostać staż w Domu Pomocy Społecznej dla osób starszych i somatycznie chorych. Najpierw staż potem przedłużenie umowy na rok, i brak etatów. Potem znowu staż, i niestety znowu brak etatów. Zatrudniłam się w markecie, i tak siedzę tam już 7 rok. Ale ten rok ma być przełomowy, w tym roku na pewno mi się uda znaleźć wymarzoną pracę, głęboko w to wierzę.A na razie ćwiczę i tworzę prace, które kiedyś będę mogła tworzyć z moimi podopiecznymi:) Uwielbiam to robić, od zawsze kochałam malować, lubiłam prace które wymagają kreatywności, mój jeden dziadek był malarzem , babulinka robiła z dziadziusiem piękne swetry na drutach, potrafiła zrobić prawdziwe cuda.Ja kocham szczególnie decoupage, zakochałam się w nim przy okazji wolontariatu w ŚDS-ie kiedy pierwszy raz się z nim spotkałam, drugie co uwielbiam to masy plastyczne (szczególnie masa solna) które dają mnóstwo możliwości.  Decoupage i masy sprawiają mi ogromną przyjemność i dają mi pełen relaks, to moje hobby i pasja. Niekiedy bawię się w inne rękodzieło  ,kiedy mnie coś zainspiruje, i muszę się dowiedzieć jak to się robi, czasem krepiną, innym razem papierową wikliną, czy wstążką, parę razy haftem krzyżykowym, ale decoupage i masy plastyczne zawsze powracały. Próbowałam też robić na drutach i szydełku ale to nie dla mnie:) I zawsze chciałam się nauczyć szyć na maszynie , i wieżę że to jeszcze przede mną - cały czas ćwiczę:) Czasem śmieję się że zamiast fajnego ciuszka, wolę sobie kupić farbki, media, drewienka, materiały bawełniane, tasiemki  itp które mogę potem ozdobić i ofiarować komuś w prezencie:). 


1 komentarz:

  1. Droga Kingo, niech więc 2014 będzie rokiem spełnionych marzeń! Niech wszystko poukłada się według Twoich oczekiwań:-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...