wtorek, 16 września 2014

Moje pierwsze wyzwanie

Choć mało czasu, to i tak postanowiłam wziąć udział w wyzwaniu pierwszym w Decu Style. Znalazłam pracę, nie w zawodzie co prawda tylko na produkcji , ale jestem zadowolona. Trzy zmiany, weekendy wolne, robię swoje i za swoje odpowiadam. Jedyny minusik to że przez pośrednictwo i umowa przedłużana co tydzień i tak przez 1,5 roku może być:( Wracając do wyzwania bardzo mi się spodobało, bo od jakiegoś czasu mam transfery wydrukowane, i nieużyte. Poza tym miałam starą deskę , z którą już od jakiegoś czasu chciałam coś zrobić, i w końcu przyszedł na nią czas:) Postanowiłam zrobić z niej zawieszkę nad wejściem do kuchni. A transfer który wykorzystałam pochodzi z Deco Szuflady. Zgłaszam więc moją zawieszkę do wyzwania :


                                http://decustyle.blogspot.com/2014/08/wyzwanie-i-transfer.html






A to moja deseczka:)






A tak wyglądała:



czwartek, 11 września 2014

Ryjówką być

"Ryjówką być to nos wszędzie wtykać, ryjówką być to nie bać się fikać"  kojarzycie ten tekst. Pewnie mamusie takich 4 latków jak mój znają tą piosenkę bardzo dobrze. To nowy hicior mini mini:) Moja córeczka kocha Florkę i co chwila śpiewa tą piosenkę, a potem powtarza, że "myszy to myszy, a ryjówki to ryjówki, całkiem inna rodzina". Ostatnio córunia ma również hopla na punkcie mycia rąk, od odcinka o bakteriach:).  Ja też lubię tą bajeczkę, więc zrobiłam córci niespodziankę, radości było co niemiara:) Uwielbiam tą radość w Jej oczach. wzór Ryjówki stworzyłam sobie sama, nie jest to sobowtór oryginału,    i nie ma kołnierzyka u sukienki ( bo nie potrafię takiej jeszcze uszyć ) ale myślę że trochę Florkę przypomina:) Dla tych co nie znają naszej Ryjóweczki zapraszam do Jej poznania "Pamiętnik Florki" MiniMini+  codziennie o godz. 17.25 oraz od poniedziałku do soboty o godz. 11.40 






poniedziałek, 8 września 2014

Mamo wstaw na bloga

Ponieważ Paulinka wie że mama prowadzi bloga również  dla Niej ale też wstawiam swoje prace. To dziś zrobiła obraz i poprosiła żeby wstawić na Jej bloga. Dziecko naśladuje mamusię:)  Chciałam zwrócić uwagę na Jej własne pomysły na guziki,( to naklejki które wstawia się w nagrodę za dobrze zrobione ćwiczenia, z jakiejś książeczki) oraz na pomysł ze śniegiem, cięła sobie papierek nożyczkami na drobne kawałki i wyszedł Jej śnieg:) Moje kreatywne szczęście:) Mamusia jest dumna:)  I oczywiście sama musiała cyknąć zdjęcia .











niedziela, 7 września 2014

W końcu pozytyw:)

Jak już wcześniej pisałam kupiliśmy z mężem działeczkę 306 m2. kupiliśmy ją w miarę tanio, jak na działki ROD ( jeszcze nie wiedziałam czemu :) ), bez licytacji , od kobiety której zmarł ojciec i chciała się jak najszybciej pozbyć tej działki. Nie oglądaliśmy jej dokładnie, bo była strasznie zarośnięta, 1.5 metra krzaki, więc wszystko zasłaniały. Ale że dobra lokalizacja i dość fajny wymiar 10/30 to ja się na nią napaliłam i mąż uległ.  Dopiero po podpisaniu umowy, zapłaceniu, dostaliśmy kluczyki od furtki i się zaczęło. Mąż wykarczował trawę, a tu altanka, ale jaka, (wiedzieliśmy że do wyburzenia, ale nie wiedzieliśmy że facet był zbieraczem śmieci wszelakich, od drewna po plastik, ciuchy i złom) masakra. mąż załamany , ale cóż wziął się do roboty, może do następnych wakacji się ją sprzątnie. Już wyjechał 1 kontener, będą jeszcze 2 . Wyjechały też dwa samochody z drewnem, a jest drewna jeszcze na co najmniej 3 lub 4 samochody. Koszmar, mam nadzieję że trud się opłaci, i za rok będziemy się z tego śmiać. A wczoraj w końcu znaleźliśmy na działce coś wartościowego. To znaczy wartościowego dla mnie:) Trzy , cudowne, metalowe konewki, już się cieszę na myśl o ich renowacji:)

A to już mniej pozytywnie:) Hi Hi Hi. Fajna działeczka nie?




Poważna rozmowa

Paula- Mamo muszę Ci coś powiedzieć
ja- Co kochanie
Paula-Jak się zgodzisz sama mieszkać z tatą to Cię zaproszę do mojego przedszkola na przedstawienie
ja- Ale ja kochanie nie chcę mieszkać tylko z tatą, beż Ciebie bo Cię kocham , a gdzie Ty będziesz mieszkać
Paula- No mamo z mołżem i moją córcią, tak muszę, ale będę Cię odwiedzać
Ja- a gdzie będziesz mieszkać z tym mężem
Paula -poproszę sąsiadów żeby się trochę przesunęli, i będę mieszkać koło Ciebie


Ona już chce się wyprowadzać :( Skąd dziecko bierze takie pomysły)

piątek, 5 września 2014

Nowa króliczka

Sama sobie nie dowierzam że w lutym nie wiedziałam jeszcze jak się obsługuje maszynę do szycia, nie mówiąc o rodzajach ściegów, lub uszyciu czegokolwiek. Pamiętam jak teściu objaśniał mi jak się pracuje pedałem, i jakoś ciężko mi się hamowało ( zwalniało) maszyna pędziła aż się kurzyło:)  A dziś z dumą mogę Wam pokazać moją piękną, słodką króliczkę. Która jest uszyta perfekcyjnie. Szwy się trzymają a spodenki nie spadają i nie są za ciasne. Bez kursów, bez szkoły , udało mi się nauczyć w końcu szycia. Dużo ćwiczyłam na papierze, bo szkoda mi było materiałów. Nie pokazywałam Wam wszystkich moich Tworków , bo nie nadawały się do pokazania. Teraz mogę już zacząć prawdziwą przygodę z maszyną:) Jestem gotowa;) A to moja dumna dama:) 








Ogromne zaskoczenie:)

Kochani dziś zadzwonił dzwonek, otwieram - kurier. Przyniósł paczkę, nic nie zamawiałam, spodziewałam się paczuszki od Mirelli X ale nie tak szybko, a pozatym myślałam że to będzie malutka paczuszka.
    Autorka bloga Creative Decou ostatnio napisała w poście że ma " do rozdania całkiem sporo odpadów poprodukcyjnych " - materiałów które zostały po produkcji ślicznej pościeli dziecięcej. Spodziewałam się kawalątek z których ewentualnie uszyję ślimaczka lub czapeczkę króliczkowi, jakąś wstawkę, lub serduszko:)
   To co zobaczyłam przewyższyło moje najśmielsze oczekiwania:) Materiały to wielkie kawałki bawełny, nawet poszewkę na Jaśka można z nich uszyć, całą Tildę lub 20 Tild:) 
   
    Mirello dziękuję ogromnie, będę miała szycia na dwa lata:)  Polecam zajrzeć na bloga Mirelli, która robi piękne przedmioty decoupage ( Tutaj ), i do Jej sklepu Ala i As. Dziś Mirelli urodziny, a to Ona sprawiła mi ogromny prezent:)





czwartek, 4 września 2014

Stary dobry Sotillek i szkatułka :)

Wena mnie dziś nie opuszcza, skończyłam właśnie moją szkatułkę , którą miałam przeznaczyć na gąbeczki do decoupage, ale nie wiem czy mi jej nie szkoda chować do pułki :) Cieniowanie wyszło nawet ładnie, a mój crack sotille jest cudowny, tak za nim tęskniłam. Był to pierwszy spękacz jakiego używałam, skończył się i żaden jaki kupiłam już mnie tak nie satysfakcjonował jak ten:) I znów go mam, już się z nim nie rozstanę;) 








Z dodatkiem perełek w płynie

Siostrzyczka

Moja mała chora, dziś w nocy gorączka, zaczęło się dopiero przedszkole a tu klops:(  Marudna, kaszląca i wszystko jej się nie podoba :(  Leży przed telewizorem ze swoimi nowymi ślimaczkami, i kolejny powód do marudzenia to dlaczego to są chłopcy. Więc żeby poprawić humor mojej marudzie postanowiłam dorobić im siostrzyczkę. Paulinka zadowolona , nawet pomagała w wypychaniu, wybrała kolorki i koniecznie wstążeczkę. Chłopaki ślimaki poszły w odstawkę i teraz leży ze swoją ślimaczkom, a chłopców zamierza oddać swoim koleżanką po powrocie do przedszkola:)




I ślimaczka z braćmi:)


środa, 3 września 2014

Słodziaki, ślimaki, bliźniaki:)

Odważyłam się w końcu ruszyć moje bawełniane materiały. Powiem Wam że całkiem inaczej się szyje na takich ślicznych ,nowiusieńkich, wyprasowanych szmatkach:)  Ogromna przyjemność. I tak powstały moje ślimaczki bliźniaczki dwujajowe:) O ślimaczki córeczka prosiła mnie po przeczytaniu krótkiej bajeczki u Małej Sowy. Moje nie są jeszcze tak śliczne jak Jej ale staram się:) Myślę że jestem gotowa na uszycie wreszcie zamówionych dawno temu przez koleżankę króliczków dla Jej synków. Jutro się biorę do roboty:) Co prawda miały być w sierpniu ale się nie wyrobiłam, myślę że mi wybaczy tą zwłokę , bo chcę żeby króliczki były idealne, a jakie będą mieć śliczne guziczki:) Już w następnym poście zobaczycie:) Jeszcze muszę popracować nad zakrętami, ale i tak jestem dumna z tych ślimaczków:)




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...