piątek, 5 września 2014

Nowa króliczka

Sama sobie nie dowierzam że w lutym nie wiedziałam jeszcze jak się obsługuje maszynę do szycia, nie mówiąc o rodzajach ściegów, lub uszyciu czegokolwiek. Pamiętam jak teściu objaśniał mi jak się pracuje pedałem, i jakoś ciężko mi się hamowało ( zwalniało) maszyna pędziła aż się kurzyło:)  A dziś z dumą mogę Wam pokazać moją piękną, słodką króliczkę. Która jest uszyta perfekcyjnie. Szwy się trzymają a spodenki nie spadają i nie są za ciasne. Bez kursów, bez szkoły , udało mi się nauczyć w końcu szycia. Dużo ćwiczyłam na papierze, bo szkoda mi było materiałów. Nie pokazywałam Wam wszystkich moich Tworków , bo nie nadawały się do pokazania. Teraz mogę już zacząć prawdziwą przygodę z maszyną:) Jestem gotowa;) A to moja dumna dama:) 








3 komentarze:

  1. Piekna:)
    Moja przygoda z maszyną też zaczęła się niedawno i cały czas cosik produkuje bo tak mi sie to spodobało że nie mogę przestać;)
    POzdrawiam i zostaje na dłużej bo bardzo przyjemnie u Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...