piątek, 16 stycznia 2015

Pierwsze koty za płoty:)

Dziś wypróbowałam po raz  pierwszy moją wyrzynarkę kochaną. Od dawna planowałam sobie taką kupić, ale nie mogłam jej znaleźć, czekałam aż pojawi się w Lidlu wyrzynarka włosowata Parkside chyba ze dwa lata i nic, aż w końcu na blogu u Izabeli znalazłam nazwę wyrzynarki precyzyjnej, poczytałam opinie, i wystarczyło tylko namówić męża:)
Mąż szybko się zgodził, bo wiedział od jak dawna o takiej marzę:)  No i dwa dni temu przybyła do mojego mieszkanka. Dziś z córeczką zabrałyśmy się za projektowanie jakiegoś fajnego kotka, dużo myślałyśmy nad kształtem ogonka, było dużo opcji, ale Paula zdecydowanie wybrała taki:) Maszynka jest naprawdę super, idzie jak burza, trochę głośna ale można się przyzwyczaić:)   A to mój pierwszy kotek  shabby chic:)




         I  dwa zdjęcia mojego miejsca pracy na którym teraz główne miejsce zajmuje mój Dremer:)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...